stany, stary – fajowa jazda

25 sierpnia 2013

Zmieniłam pracę i oto wysłano mnie do „Land of the Free” na szkolenie. Yay! Póki co czuję się jak na mega wakacjach. Niech tak zostanie jak najdłużej… Bo potem trzeba będzie myśleć – znaleźć mieszkanie (przy okazji zmiany pracy zmieniłam też miejscowość), doprowadzić swoje życie osobiste do równowagi (long-distance relationships – not so funny), przystosować się do pracy na popołudnia… Zobaczymy jak pójdzie.

Napisz odpowiedź


  • RSS