Dylematy – ciągle te same niestety

28 września 2012

Problem z ustawieniem priorytetów /  przekładaniem na później lub nawet rezygnowaniem z pewnych rzeczy. Bo tak: praca na pełen etat i z nadgodzinami, do tego pisanie mgr tak, by zdążyć przed styczniem, do tego studiowanie na drugiej uczelni „bo szkoda rzucić przed samym końcem”, do tego chęć kontynuowania nauki języka jednego, drugiego by chociaż nie zapomnieć za dużo, a jeszcze podtrzymywanie znajomości takich czy owakich i… Nie da się wszystkiego zrobić (nawet kosztem snu).

Więc jeśli piramidka to : praca, mgr, studia, język jeden, drugi, a socjalizacja to przy okazji tylko – języki wypadają z planu na najbliższe kilka miesięcy. Studia są mocno zagrożone. Tylko praca i praca (mgr).

A to znowu mnie jako mnie, lekkoduchowi, nie w smak. I się krzywię i drepczę w miejscu odkładając decyzje, bo a nuż same się podejmą.

 

(Jak widać, sama świadomość problemu to jednak za mało, by go rozwiązać).

Napisz odpowiedź


  • RSS